skip to main content

Miasto perłowej rzeki (fez - maroko)

/up/images/featured/images/base71.jpg

Żywe świadectwo minionych czasów, labirynt wąskich uliczek i pasaży, feeria kolorów, smaków i zapachów, samokontrolujący się  chaos, zgiełk, wielkie dziedzictwo w ubogiej rzeczywistości, perła  urbanistyki... – oto Fez, pierwsze muzułmańskie miasto w Maroko, założone w 808 roku przez potomka Mahometa Mulay Idrissa II. Jedno z najświętszych miast Islamu, siedziba uniwersytetu starszego niż Sorbona, prężny ośrodek władzy królewskiej. Jak relacjonował Ibn Abi Zar, już w epoce Almohadów w XII wieku w medynie (starym mieście) Fez zbudowano: 785 meczetów, ponad 99 tysięcy domów, 93 łaźnie miejskie (hammams). Jako ville imperiale Fez stanowił ważne centrum religijne i kulturowe. Jednak największym bogactwem tego miasta była woda. Na terenie medyny w dorzeczu Oued Al-Yawahir (perłowa rzeka) znajdowało się ponad 60 źródeł i liczne cieki podziemne.

Mieszkańcy Fez doskonale wykorzystali możliwości, jakie oferowało im strategiczne położenie w rejonie obfitym w wodę. Już pierwsi osadnicy – uciekinierzy z hiszpańskiej Cordoby i Tunezji – rozpoczęli budowę niezwykłego systemu hydraulicznego. System ten, wzorowany na podobnej konstrukcji z Alhambry, rozbudowywano wraz z rozwojem samej medyny, coraz bardziej go komplikując.

Już pod koniec XII wieku sieć hydrauliczna Fez dostarczała bieżącą wodę do większości budynków (pozostałe dysponowaływłasnymi ujęciami ze studni). Wykorzystywano przy tym źródła podziemne, skąd kanałami fekhti doprowadzano wodę pitną do fontann publicznych na ulicach, targowiskach, w domach i instytucjach. Woda do celów gospodarczych pochodziła z cieków rzecznych, głównie Oued Fes oraz Oued El Hamia, Oued Chracher, Oued Jardane. Służyła do wszelkich potrzeb gospodarstw domowych, nawadniania pól i ogrodów oraz dla lokalnego przemysłu. Sieć wód rzecznych była skanalizowana, a w 1207 roku powstał pierwszy akwedukt, którym transportowano wodę do Adwat Al Andalus – dzielnicy zamieszkanej przez potomków osadników z Andaluzji. Specjalne konstrukcje podnośników umożliwiały nawadnianie pól uprawnych (można je wciąż oglądać w Jnan Sbil). Pierwotny system służył tez do odprowadzania ścieków: kierowano je do osobnej sieci kanałów sloukia, którymi zlewane były do rzek przecinających dno kotliny, głównie do Oued Boukhrareb i Oued Zhoun.

O ile skomplikowany system rozprowadzania wody w medynie był ukryty i niewidoczny dla przeciętnego mieszkańca czy turysty, to o stałej obecności wody świadczą charakterystyczne punkty ujęć w formie fontann czy dystrybutorów Maâda. Fontanny lokowane były bardzo starannie: jako przyścienne na ulicach czy suq’ach, sytuowane na osi wizualnej prowadzonej od głównego pomieszczenia, lub wolno stojące – pośrodku dziedzińca. Woda, tak cenny dla kultury Islamu symbol witalności, ale też uświęcony element obrządku religijnego, nie mogła być pobierana byle jak i byle gdzie. Z szacunku do niej wyrosła cała filozofia kanalizowania cieków, jak również tradycja eksponowania bogato zdobionych ujęć. Mistrzowie sztuk budowlanych, tzw.

Maâlems tworzyli wokół nich prawdziwe arcydzieła, wykorzystując mozaiki zellige i kunsztowne sztukaterie.

System hydrauliczny Fez obsługiwało ponad 70 fontann publicznych i około 4000 ujęć prywatnych. Szczególna troska jaką otaczano wodę nie pozwalała mieszkańcom Fez jej marnować – po użyciu, woda z fontann nie była traktowana jako wystarczająco brudna, aby trafić do systemu kanalizacji. Kierowano ją do specjalnych kanalików ogrodowych lub używano do celów gospodarczych. Czynnikiem, który dodatkowo wzmacniał silne powiązanie tkanki urbanistycznejmedyny z systemem hydraulicznym było wykorzystanie wody w pracach rzemiosła – młynach, garbarniach, przy barwieniu materiałów.

Unikatowym arcydziełem był tzw. zegar wodny z Uniwesytetu Quairayine, którego działanie pozostaje dziś tajemnicą.

Ten idealistyczny obraz, jaki przedstawia powyższy opis, został obecnie przyćmiony przez szereg czynników, które przyczyniły się do znacznej degradacji medyny i jej sieci hydraulicznej. Kwitnące w średniowieczu Fez el Bali (najdawniejsza część medyny) pod koniec XX wieku przypominało raczej dzielnicę slumsów – brud, stosy śmieci, unoszący się zewsząd nieprzyjemny zapach. Skala deterioracji środowiska urbanistycznego jest tym większa, jeśli wziąć pod uwagę unikalną wartość historyczną prawie idealnie zachowanego ponad tysiącletniego układu tkanki miejskiej otoczonej murami i z zabudową sięgającą czasów średniowiecza. Wskutek zaniedbań zniszczeniu uległo wiele zabytkowych obiektów, a ponad połowa domów mieszkalnych zamieniła się w ruinę. Wobec dramatycznego przeludnienia – w krytycznym momencie w medynie mieszkało ok. 350 tysięcy osób – budynki jednorodzinne przebudowywano na domy czynszowe, niszcząc bezpowrotnie ich tradycyjny charakter domu z ogrodem (riad) lub domu z dziedzińcem (dar). W jednym pomieszczeniu mieszkało średnio od 3 do 5 osób, a właścicieli i lokatorów nie było stać na remont. Wielu imigrantów zajmowało opuszczone ruiny. Stopniowo wolne przestrzenie w obrębie murów zabudowywano nowymi domami, zniknęły więc rozległe ogrody i place, a obecny udział powierzchni otwartych w medynie wynosi jedynie 2%. Zmiana tradycyjnych technik rzemiosła na przemysłowe, częściowo zmechanizowane metody produkcji przyczyniła się do gwałtownego wzrostu poziomu zanieczyszczenia wód. W okresie przedindustrialnym ścieki zlewane do Oued Boukhrareb łatwo ulegały biodegradacji. Wprowadzenie „nowoczesnych” systemów wytwarzania między innymi wyrobów mosiężnych spowodowało znaczny wzrost stężenia metali ciężkich w rzekach. Przemysł skórzany odpowiedzialny był z kolei za wylewanie do rzek szkodliwych chemikaliów – garbowanie 1 kilograma skóry wymaga użycia 35 litrów wody, która ulega zanieczyszczeniu. Jak wynika z badań stanu czystości wód w dorzeczu Sebou (rzeka, do której wpływają wszystkie cieki przepływające przez miasto), Fez odpowiada za 24% wszystkich jej zanieczyszczeń, wydalając 100 ton metali ciężkich rocznie. Raport z 1999 roku sugeruje, iż przez około 100 kilometrów od miasta koryto rzeki jest praktycznie martwe. Poziom stężenia pierwiastków chromu i ołowiu przekracza tam 10 do 100 razy jakiekolwiek akceptowalne normy. Doraźne próby naprawy tego stanu w dłuższej perspektywie pogłębiły jeszcze proces degradacji. Gdy Oued Boukhrareb zamieniła się w rzekę śmieci, wprowadzono dodatkowy system drenów oraz dwa duże kolektory zbiorcze ścieków wzdłuż koryta rzeki. Zabieg ten wymagał jednak przekrycia południowego odcinka rzeki, co znacznie pogorszyło jakość i funkcjonowanie środowiska medyny i praktycznie pozbawiło mieszkańców bezpośredniego dostępu do rzeki. Zmiana składu chemicznego ścieków sprawiła, iż ilość szkodliwych substancji przekroczyła możliwości samooczyszczania. Woda z rzek, nawet poddana rutynowemu uzdatnieniu nie spełnia kryteriów czystości do użytku przez człowieka, a stan degradacji wciąż się pogarsza. Najprawdopodobniej poziom zanieczyszczeń podwoi się do 2020 roku. Kontakt z zanieczyszczoną wodą odpowiada w tym rejonie za ponad 50% wszystkich chorób, w tym epidemie cholery, tyfusa i śmiertelnej biegunki.

Złą sytuację dopełnił brak odpowiedniej konserwacji systemu hydraulicznego – przyczyna wycieków wody – a przepełniona kanalizacja przestała spełniać swoją funkcję, zmuszając mieszkańców do poszukiwania innych sposobów na pozbycie się ścieków. Wraz z intensywną zabudową wolnej przestrzeni w granicach murów coraz większym problemem stało się też wyrzucanie odpadów stałych – szacunkowo w medynie produkuje się dziennie 75 ton odpadów z gospodarstw domowych i 64 tony odpadów przemysłowych. W mieście nie istniał żaden skoordynowany system odbioru śmieci, wyrzucano je więc na ulicę. Niedostępność medyny dla ruchu kołowego uniemożliwiła skuteczny wywóz śmieci poza bramy miejskie, co przyczyniło się do powstania wielu „spontanicznych” wysypisk śmieci, jak to przy placu R’cif w samym centrum Fez. Brak odpowiedniej infrastruktury drogowej to również niedogodności przy transporcie towarów. Objuczony osioł stał się podstawowym środkiem transportu, co wpłynęło na niską konkurencyjność, a w konsekwencji upadek wielu warsztatów produkcyjnych. Wiązały się z tym również poważne problemy w nagłych przypadkach, jak choćby pożaru, kiedy do gaszenia ognia użyć można było jedynie wiadra z wodą, czy dla wymagających hospitalizacji lub natychmiastowej pomocy lekarskiej mieszkańców, których jeszcze do niedawna transportowano na kocach do najbliższej bramy, skąd odbierała ich karetka pogotowia. Aby umożliwić lepszy dostęp samochodów do medyny, zdecydowano zabudować koryta rzek i w ten łatwy sposób uzyskać powierzchnię niezbędną dla poprowadzenia dróg (większość ulic w medynie Fez jest tak wąska, iż przejazd nawet niewielkim samochodem jest ryzykowny). Projekt nie został jednak w pełni zrealizowany, gdyż naturalne ukształtowanie terenu w formie przypominającej krater powoduje występowanie dużych różnic wysokości i spadków nurtu wzdłuż biegu rzek, co okazało się barierą nie do pokonania podczas budowy. Niemniej jednak zdołano przykryć betonową platformą Oued Chracher oraz większość Oued Boukhrareb, co owszem, poprawiło dojazd do centrum medyny, ale równocześnie zaburzyło równowagę ekologiczną i funkcjonowanie tkanki miejskiej oraz dramatycznie pogorszyło warunki życia. Niestety, prace rozpoczęte w 1968 roku kontynuowano jeszcze w roku 2003, mimo objęcia miasta patronatem UNESCO i braku zgody na takie działania.

Jak wynika z badań, pod koniec XX wieku aż 35% populacji medyny Fez żyło poniżej poziomu ubóstwa, co znacznie przekracza średnią krajową – 10,4% w miastach, 28,7% na wsi. Bieda i brak wykształcenia, a w konsekwencji brak perspektyw na poprawę tego stanu w przyszłości, dotknęła większość mieszkańców medyny, lecz najbardziej ucierpiały dzieci. Odsetek dzieci uczęszczających do szkół jest niewielki. Większość z nich musi pracować, aby utrzymać siebie i rodzinę. Pracę podejmują już dzieci w wieku od 7 do 14 lat. W najlepszej sytuacji są chłopcy, którzy mogą praktykować w warsztacie ojca czy wuja. Wśród dziewczynek, głównie imigrantek ze wsi, charakterystyczne jest zjawisko „małej służącej” – całodobowej pracy w domu bogatszych gospodarzy, co automatycznie skazuje dziewczynki na analfabetyzm:77% z nich nie uczęszcza do żadnej szkoły. Wiele spośród pracujących dzieci jest bezdomnych. „Dzieci ulicy” to głównie chłopcy – podejmują się drobnych prac jak czyszczenie butów, sprzedaż papierosów czy plastikowych toreb, doręczanie przesyłek. Głównie jednak żebrzą lub kradną. Zmiana, jaką obserwuje się w funkcjonowaniu starego miasta na przestrzeni wieków jest drastyczna. Przyczyn tak poważnej deterioracji stanu środowiska urbanistycznego należy doszukiwać się w procesach społecznych i politycznych minionego stulecia. Przez kilkaset lat Fez utrzymywał dominującą pozycję jako ośrodek władzy królewskiej, centrum uniwersyteckie, kolebka kultury i tradycji Islamu.

Pierwsze objawy stagnacji pojawiły się po przeniesieniu dworu królewskiego do Meknes, a proces ten spotęgowała okupacja francuska w XX wieku. O ile pod zarządem protektoratu zwracano uwagę na zachowanie tradycyjnej tożsamości medyny, to budowa nowej dzielnicy, gdzie ulokowano urzędy i instytucje nowej administracji, obrabowała starą dzielnicę z dotychczasowej roli centrum. Co ciekawe, odzyskanie niepodległości w 1956 roku jeszcze bardziej wzmocniło tę tendencję.

Koniec ery protektoratu nie przyniósł bowiem naturalnego, zdawałoby  się, powrotu do dawnych wartości ucieleśnionych przez tysiącletnie dziedzictwo medyny. Siedzibą władzy politycznej i religijnej pozostały Rabat i Casablanca. W konsekwencji spadkobiercy dawnych elit Fez, aby uzyskać realny wpływ na kształtowanie przyszłości kraju czy miasta, wyprowadzali się do stolicy lub zajmowali opuszczone przez Francuzów ville nouvelle. W latach 70. rozpoczął się równocześnie swoisty najazd licznych imigrantów z terenów wiejskich. Ten dwustronny ruch – exodus bogatych i wykształconych oraz napływ ludności wiejskiej   spowodował głębokie zmiany w strukturze społecznej medyny Fez.

Życie w nowej dzielnicy stało się symbolem sukcesu, natomiast Fez el  Bali stopniowo zamieniło się w skupisko ludzi ubogich i niewykształconych. Populacja wewnątrz murów wzrosła w tym czasie od około 100 tysięcy w 1920 roku do ponad 220 tysięcy, co na obszarze 280 hektarów doprowadziło do gęstości zaludnienia nawet 1000 osób na hektar. Wszechobecna bieda i brak troski władz stały się przyczyną stopniowej degradacji tkanki miejskiej.

Pierwsze propozycje rehabilitacji obszaru medyny pojawiły się już w latach 70. XX wieku wraz z zainteresowaniem badaczy UNESCO i grupy lokalnych działaczy pod przewodnictwem Titusa Burckhardta. Znaczącym dokumentem, który przedstawili było pierwsze studium i plan rozwoju miasta Schema Directeur d’Urbanisme 1975, co rozpoczęło międzynarodową kampanię na rzecz ocalenia medyny Fez.

Po wpisaniu obszaru na listę Dziedzictwa Ludzkości UNESCO w 1981 roku przeprowadzono na miejscu kolejne dokładne badania i analizy. Raporty te stanowią obecnie podstawę współczesnych działań na rzecz rewaloryzacji w duchu zrównoważonego rozwoju. Jako wytyczne przyjęto poprawę warunków życia mieszkańców poprzez wprowadzenie niezbędnych rozwiązań w układzie urbanistycznym i rehabilitację stanu zabudowy. Należy zauważyć, iż projekt przygotowany dla medyny Fez jest unikalny nie tylko z uwagi na wielkość i skalę założenia – 800 akrów powierzchni, ponad 13 tysięcy historycznych budynków, 3000 cennych zabytków – ale też ze względu na sam temat: prawie nietknięty historyczny układ, gęsta zabudowa otoczona murami, największy obszar miejski niedostępny dla ruchu kołowego. To co wyróżnia program rewitalizacji Fez, to również integracja działań już na poziomie planowania. Konserwacja nie jest w tym przypadku wyłącznie zachowaniem obiektu zagrożonego degradacją – wychodzi poza czysty zachwyt nad historyczną ikoną. Jest elementem procesu ochrony żywej i aktywnej tkanki miejskiej, czynnikiem pobudzającym dalszy rozwój społeczny i ekonomiczny, i wreszcie sposobem na ocalenie 1200 letniej tradycji.


Proces rewitalizacji koncentruje się na dwóch podstawowych kwestiach – zabudowie i infrastrukturze. Przez prawie 20 lat funkcjonowania programu wiele udało się osiągnąć, wiele pozostało też do zrobienia. Jeśli chodzi o konserwację stanu zabudowy, dotyczyła ona początkowo cennych obiektów zabytkowych, co pozwoliło uratować wiele z nich przed całkowitą degradacją. Sam proces konserwacji nie był jednak łatwy – brak dokumentacji projektowej, rozległe zniszczenia struktury obiektów czy wreszcie brak umiejętności i wiedzy na temat stosowanych metod budowlanych i dekoracyjnych. Tradycyjne sposoby wytwarzania materiałów budowlanych oraz zasady konstruowania i zdobienia architektury uległy porzuceniu i zapomnieniu wraz z pojawieniem się współczesnych technik budowlanych. Kluczowym aspektem działań konserwacji było więc ponowne ich odkrycie.
W latach 90. uruchomiono Instytut Tradycyjnych Rzemiosł i Sztuk, a następnie Instytut Tradycyjnego Budownictwa, gdzie kształci się artystów  i rzemieślników pracujących przy odbudowie medyny. Dodatkowym atutem tego rozwiązania są korzyści ekonomiczne – przy rewitalizacji do 2020 roku ma znaleźć zatrudnienie ok. 10 tysięcy osób, z czego większość zostanie specjalnie przeszkolona.
Skupiono się nie tylko na remontach fasad i wnętrz zabytków. Działania rozszerzono o najbliższe otoczenie obiektu, a każdy budynek postrzegany jest jako integralny element układu urbanistycznego.
W ten sposób odnowiono większość cennych obiektów publicznych, obecnie dostępnych do zwiedzania. Za największy sukces uznaje się program skierowany do samych mieszkańców w celu odbudowy habitatu. Promowane są wspólne inicjatywy mieszkańców i władz, udostępnia się preferencyjne kredyty i dotacje na remont zabudowy mieszkalnej. Program „Tourisme Chez l’Habitant” wspiera finansowo tych właścicieli, którzy odnawiają zniszczone domy zgodnie z wytycznymi konserwatora i dostosowują je do przyjmowania turystów. Dzięki temu budynki są starannie wyremontowane, a właściciel, za dochody uzyskane z noclegów, może dokonywać bieżących napraw, by zapobiec ponownej deterioracji. Wiele z budynków, zwłaszcza te o ciekawej architekturze i wzornictwie przerabia się na hotele i pensjonaty.
 Istnieje też możliwość zakupu domów przez cudzoziemców, z czego hętnie korzystają Amerykanie czy Anglicy. Przykładowy dom można nabyć już za 25 000 funtów, a co najmniej drugie tyle trzeba zainwestować w remont. Chociaż zakup często utrudnia skomplikowany stan prawny własności, to stały wzrost cen nieruchomości umożliwia nawet podwojenie wartości domu w niedługim czasie. W ramach planu rehabilitacji prowadzone są również prace rozbiórkowe obiektów zagrożonych zawaleniem. Analizy przeprowadzone na przestrzeni ostatnich lat udowadniają, iż każdy dolar zainwestowany na ten cel z publicznych pieniędzy zwraca się jako 3 dolary z inwestycji prywatnych.
 Znacznie trudniejsze, zwłaszcza w skali finansowej, są remonty infrastruktury technicznej. Prowadzi się zabiegi konserwacji oryginalnej sieci hydraulicznej oraz dostosowuje system do współczesnych warunków. Odnowiono już 7 kilometrów kanałów z X wieku, dawną świetność przywrócono też tak ważnym dla medyny Fez fontannom. Prace komplikuje jednak gęsta i nieregularna zabudowa. Przez poprawę jakości życia w medynie rozumie się także lepszy dostęp dla transportu kołowego. Ponieważ dostosowanie całego obszaru do ruchu samochodów byłoby niemożliwe, a co więcej niepożądane, wprowadzono jedynie możliwość wjazdu w kilku punktach.
 Nowe trasy, zakończone parkingami, ułatwiają transport i przeładunek towarów. Budowa tych udogodnień rozpoczęła się w styczniu 2009 roku i potrwa co najmniej kilka lat. Zakończono już etap przystosowania struktury urbanistycznej do potrzeb służb ratunkowych. Określone trasy przygotowano jako ewakuacyjne – likwidując uliczne stopnie i uskoki, wystające schody wejściowe czy zbędne konstrukcje. Trasa ma szerokość 1,7 metra i pozwala na przejazd specjalnej karetki, wozu straży pożarnej czy niewielkiej śmieciarki.
 Program rewitalizacji przewiduje też poprawę stanu czystości wód poprzez wprowadzenie metod recyclingu i bezpiecznych dla środowiska technologii (np. pilotażowy proces uzdatniania ścieków z 16 garbarni pozwala zminimalizować o 90% poziom chromu). Planuje się przeniesienie najbardziej uciążliwych zakładów do nowo budowanych stref przemysłowych, m.in. Ain Nokhbi i Benjellij. Równolegle pojawiają się próby zmian o charakterze socjo logicznym. Prowadzone są kursy zawodowe, promuje się tradycyjne rzemiosło. Wraz z rozwojem infrastruktury i nowymi możliwościami rozwija się samo społeczeństwo. Rewitalizacja medyny Fez to proces kosztowny i długotrwały. Osiągnięcie stanu zrównoważonego rozwoju to nie tylko przejaw doraźnego działania, ważna jest chęć i potrzeba zmian wśród samych mieszkańców, świadomość wartości kulturowej i środowiskowej medyny, dbałość o przyszłość dziedzictwa. 
 Obecna sytuacja niesie ze sobą problemy trudne do przezwyciężenia,  jest wyrazem zwycięstwa „betonu” nad ekologią. Nieistniejąca już rzeka, choć niewidoczna, nadal dzieli miasto. Zamiast tworzyć kręgosłup układu zabudowy, integrować nabrzeża i ułatwiać kontakty, zamieniła się w lokalną autostradę. Fez czeka niełatwa droga powrotu do dawnej świetności. Wciąż niedookreślony pozostaje związek medyny z wodą – podstawa sukcesu rozwoju średniowiecznego miasta, dziś zaniedbana i właściwie nieobecna. Spacerując po Fezie trudno sobie wyobrazić dawną obfitość; nie widzimy ani naturalnego krajobrazu rzeki, ani skanalizowanych cieków ogrodowych. Kilka odrestaurowanych fontann to tylko mgliste wspomnienie minionych czasów. Jaka powinna być rola wody w medynie XXI wieku? Jak przywrócić stan równowagi ekologicznej bez strat dla gospodarki i tradycji rzemiosła? Te pytania padają w Fezie coraz częściej i coraz częściej pojawiają się też, na szczęście, propozycje ich rozwiązania.

 model nabrzeży rzeki Oued Boukhrareb w Fez
 Fez - fragment platformy przekrywającej Oued Boukhrareb na
 dcinku od placu R’cif, wybudowanej w 2003 r; (południowa starsza
 zęść platformy została zamieniona na drogę) - fotografie: Joanna barwicka

Joanna Barwicka

http://www.green2magazyn.pl/­

Podobała Ci się artykuł?

Tak: 36     Nie: 29

Share

Share


logo © 2007 4-INDUSTRY, s.r.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Ochrona danych –  Warunki Świadczenia Usług